wtorek, 19 listopada 2013

from dream to reality - rozdział 3

Zauważyłam , że Carolinie powoli zaczęły lecieć  łzy. Przytuliłam ją. Po chwili kiedy do nas doszło , że będzie koncert na O2 Arena zaczęłyśmy krzyczeć i biegać po całym domu.
- JEZU AAAAAAAAAAAAAA  JEZU AAAAAAAAAAAAAA DUSZĘ SIĘ AAAAAAAAAAA OMG OMG OMG AAAAAAAAAAAA – w końcu Carolinka jakże mądra walnęła w ścianę
Szybko wyjęłam skarbonkę z naszymi oszczędnościami. Było tam 1077$ ugh…
Najdroższy bilet to znaczy Meet&Great kosztował 500$. To oznacza że spełnią się nasze marzenia. Nareszcie!
- Jezu jeedziemyyyyy naaaa kkkooonnnccceeerrtt
Carolina zadzwoniła do mamy , a ja do babci. Równocześnie powiedziałyśmy :
- JEDZIEMY NA KONCERT AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!
Moja babcia i jej mama ucieszyły się że w końcu uzbierałyśmy na wymarzony koncert. Szybko ubrałyśmy się i poszłyśmy do O2 Arena. Miałyśmy praktycznie 70m więc po 5 minutach byłyśmy na miejscu.
- Czy są już bilety na koncert One Direction?
- Tak już można kupować bilety- na tą wiadomość obie się uśmiechnęłyśmy
- Poprosimy dwa bilety na meet and great
- Proszę razem będzie 1000$
- Dziękujemy
- Jesteście pierwsze zaraz będzie tutaj tłum
- To się nazywa szczęście , dziękujemy !

***
Do koncertu zostało 50 dni. Nie mogę się doczekać kiedy poznam One Direction!

*następny dzień*
Była 8 rano. Nigdy tak wcześnie wstaje. Tym razem obudził mnie hałas, bardzo przyjemny hałas. To Car puściła na cały regulator Best Song Ever bo akurat leciało w radiu. Zbiegłam po schodach w pidżamie i zaczęłam śpiewać.
* end łi dens ol najt tu de Best sonk efer * - moja przyjaciółka zaraz się do mnie dołączyła
Kiedy już BSE się skończyło poszłam po coś do picia.
- Hahaha wiesz że mnie obudziałaś swoim śpiewem do Best song ever?
- Hahaha no i co! Nie mogę uwierzyć że za 49 dni usłyszymy to na żywo.
- Taaak , ja też.
- To będzie coś niesamowitego… jak ich zobacze to zareaguje śmiechem  - Carolin zawsze reagowała na wszystko śmiechem. Nawet na słowo budyń. To może trochę dziwne , ale poznałyśmy na twitterze , a teraz ze sobą mieszkamy.
- To cała Ty – zaśmiałam się
- Dokładnie – zrobiła to samo

*21 maj*
Jutro jest koncert 1D. Omg ja nie mogę uwierzyć. Jeszcze 49 dni temu szłyśmy po bilety na koncert , a to już jutro. W co ja się ubiorę? Otworzyłam swoją szafę z ubraniami i wyjęłam czarne rurki , białą bokserkę i bluzę z napisem ‘Skool Sucks’. Poszłam do łazienki żeby umyć swoje czarne vasny. Po parunastu minutach weszłam do pokoju przyjaciółki by zobaczyć co robi.
- Wow , ty też się tak ubierasz?
- Haha no tak
- Ooo to fajnie , będziemy wyglądać tak samo
- Ok. Ja idę się wykąpać i położyć – pocałowałam przyjaciółkę w policzek
- Dobranoc niech ci się jutrzejszy koncert przyśni
- A tobie Harry w przebraniu księżniczki
- Haha idź już spać

*dzień koncertu , 22 maj *
Obudził mnie SMS.

‘ Kochanie spotkajmy się dzisiaj o 15 tam gdzie wtedy
                                                           Jus xx ‘


To nie mogło znaczyć nic dobrego. Justin na pewno coś kombinował. Na szczęście nie miałam zamiaru się z nim gdziekolwiek spotykać. Na pewno nie po tym co zrobił mojej przyjaciółce. Poza tym za pare godzin zacznie się długo oczekiwany koncert. Udałam się do kuchnii żeby zrobić sniadanie. Po 10 minutach przyszła zaspana Carolin.
- Zawriowałaś?! Jest 7 rano! Idź spać!
- Nie jestem śpiąca
- Co się stało? – wiedziałam że ona wyczuje coś. Nigdy tak wcześnie nie wstawałam
- Nic po prostu jestem podekscytowana koncertem
- Serio? Myślę że za twoim wczesnym wstawaniem stoi coś jeszcze
- Ym.. – zrobiłam się czerwona
-  Znowu Justin do Ciebie napisał?
- Taa.. – podrapałam się po karku
- Nie odzywał się tyle czasu i nagle przypomniał sobie w najpiękniejszy dzień naszego życia. On coś kombinuje
- Wiem dlatego nie odpisałam – podeszła do telewizora żeby go włączyć i obejrzeć wiadomości
Nagle zobaczyłam to:
‘Justin Bieber pilnie poszukiwany ! Oskarżony o gwałt i zabójstwo ‘
Zamurowało mnie. Wyłączyłam telewizor i w tym samym momencie dostałam SMS o treści :

‘ Hmm.. zapewne oglądałaś wiadomości. Znasz już prawdę. Lepiej bądź o 15 w parku bo coś ci się stanie lub twojej przyjaciółce’

Do moich oczu napłynęły łzy. Zadawałam sobie mnóstwo pytań. Dlaczego ja? Dlaczego dzisiaj? Czy tu jest monitoring? Skąd wiedział , że oglądam wiadomości? Kurwa. Z szafki wyciągnęłam żyletkę. Wzięłam ją ze sobą kiedy się przeprowadziłyśmy. Kiedyś obiecałam babci że nie będę się już ciąć. Przepraszam babciu.
Zrobiłam jedną kreskę. Jakoś mi ulżyło. Po policzkach leciały mi strumienie łez. Nie wiem jak dam radę iść na ten koncert. Zaczyna się za 5 godzin. Zrobiłam drugą kreskę i trzecią. Nagle Carolina zaczęła dobijać się do drzwi.
- Jula otwórz te drzwi!
- Poczekaj już wychodzę – wyjęłam z szafki wodę utlenioną , przemyłam rany i wytarłam chusteczką łzy. Twarz przemyłam zimną wodą. Wyszłam z łazienki.
- Stało się coś?
- Nie. Wiesz po prostu brałam prysznic – nie chciałam żeby jeszcze bardziej się martwiła
- Dobrze.. Chodź szykujmy się powoli na koncert
- Oczywiście – uśmiech na mojej twarzy został wymuszony

*18:00*
Nadal myślałam o tym co zrobiłam i że zawiodłam babcie.
- Julka chodźmy już  powoli
- Jasne

*18:20*
Byłyśmy już na arenie, znaczy na miejscu gdzie odbywało się M&G. Czekałyśmy podekscytowane na swoją kolej.
- AAAAAAAAAA ZAWAŁU DOSTANE AAAAAAAAAA – Carolina zaczęła się śmiać. Nagle ochroniarz wziął nas na takie jakby zaplecze i powiedział że ktoś chce nas poznać.
Do pomieszczenia wszedł Harry Styles we własnej osobie. Za nim w kolejności Niall , Louis , Liam i na końcu Zayn. Do oczu napłynęły nam łzy szczęścia.
- Cześć, jak macie na imię? – Omg Harry Styles zapytał nas o imie i do tego ten piękny uśmiech i te dołeczki
- J…Julia – posłałam mu uśmiech
- Carolina – moja przyjaciółka podeszła do Hazzy i uściskała go. Ja stała i nie dowierzałam w to co widzę. Podeszłam do chłopców i przytuliłam się do nich wszystkich. Na końcu podeszłam do Harrego , a on pocałował mnie w policzek. Moje policzki pokrył rumieniec.  
- Możemy zdjęcie?
- Oczywiście
- A autografy ?
- Jasne – Liam odpowiedział uśmiechając się
Zamieniłyśmy kilka słów z chłopcami kiedy ochroniarz wszedł do pomieszczenia.
- Musicie już iść na scene
- Dobrze Jai
- Do zobaczenia kochane – chłopcy wyszli z pomieszczenia a my zaczęłyśmy płakać jak dziecko , które nie dostało lizaka.

Kiedy byłyśmy już na swoich miejscach ( pierwszy rząd przy scenie ) znów dostałam SMS. Nie przeczytałam go , ponieważ na scenie zapaliły się światła i na scenę wbiegł Niall , Harry , Zayn , Louis i Liam.
- LONDYN! JESTEŚCIE GOTOWI ?!  -  Wszyscy zaczęli krzyczeć.
--------------------------------------------------------------------
cześć :) 3 rozdział fan fiction o 1D i JB. Przepraszam za błędy.  Jak myślicie co może się wydarzyć po koncercie?
Jak chcecie żeby was informować to piszcie na twitterze:
@helloomyharry ( zmieniłam username )
@Cienka_Ciposta 

3 komentarze:

  1. świetne <3 tylko ja komentuje hahah XD

    @luvmyniall_

    OdpowiedzUsuń
  2. ojej jakie pokomplikowane, zaciekawiło mnie:) justin i 1d w jednym opowiadaniu, to dopiero ciekawe!
    ślicznie piszesz, talent! :)
    zapraszam na fanfiction o chłopcach na > troublemakerimagine.blogspot.com
    westside! x

    OdpowiedzUsuń
  3. Super rozdział już czekam na kolejny <3
    A w międzyczasie zapraszam do mnie na opowiadanie kryminalne http://givemelovemw.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń